Każdy trębacz przechodził chyba kiedyś etap poszukiwania idealnego ustnika. Jawi się on dla nas, niczym legendarny Graal, jako rozwiązanie wszystkich problemów i nadzieja na „lepszą przyszłość”. No cóż, jak się na tym zastanowić, to brzmi rzeczywiście magicznie. Zatem czy wierzysz w magię?
Źródłem dźwięku przy grze na trąbce jest drgający słup powietrza wprawiany w wibrację przez wargi, a następnie przetwarzany przez ustnik i wzmacniany przez instrument. To oczywiście duże uproszczenie, jednak wskazuje, jak ważna jest rola ustnika. Jako osoba o audiofilskich skłonnościach jestem przekonany, że każdy nawet najmniejszy element może mieć wpływ na finalny efekt. Przy czym istotne jest ich odpowiednie połączenie. Zgodnie z tą zasadą ważne jest każde ogniwo, a ustnik jest tylko jednym z nich.
Można znaleźć wiele stron opisujących poszczególne parametry ustników, jednak trudno znaleźć informacje, w jaki sposób wpływają one realnie na naszą grę. Z moich własnych doświadczeń wynika, że wiele pozytywnych zmian obserwowanych przy zmianie, mija po kilku tygodniach i wtedy zaczynają się kolejne poszukiwania… Na pewno cieszy to sprzedawców, ale czy rzeczywiście jest motorem rozwoju naszych umiejetności?
Osiągnięcie wysokiego poziomu w grze na instrumencie wymaga dobrego zmysłu samooobserwacji oraz znalezienia pewnego pozytywnego wzorca, który zapewnia równowagę pomiedzy różnymi elementami. W ten sposób powtarzając go konsekwentnie, możemy dbać o to , aby codziennie przesuwać się odrobinę w stronę perfekcyjnego panowania nad instrumentem. W mojej opinii ciągła zmiana parametrów, czyli np. ustnika jest raczej niesprzyjająca.
Kiedy więc warto zmieniać ustnik?
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Są jednak sytuacje, w któych warto spróbować.
- Zmiana instrumentu
- Problemy intonacyjne
- Problemy z artykulacją
- Wrażenie zapychania się ustnika
- Zmiana wagi ciała i wzrostu
- Korekta zadęcia
- Modyfikacja techniki gry
Ustnik raczej nie pomoże nam rozwiązać problemów ze skalą i brzmieniem, choć może zapewnić chwilową poprawę.
